Najlepsze dowcipy w sieci

na dobry humor - strona 4125

wstecz <<  >> dalej

Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca siÄ™ do ekspedientki:
- PoproszÄ™ episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- ProszÄ™ pani, to ja podejmujÄ™ diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!

Przychodzi blondynka do sklepu z ciuchami i mówi do sprzedawcy:
- Chciałabym przymierzyć tą niebieską sukienkę na wystawie.
- Bardzo chętnie, ale nie sądzi pani, że w przebieralni byłoby wygodniej?

Co to jest: tańczy, śpiewa, recytuje, daje dupy i gotuje?
- Koło gospodyń wiejskich!

W kościele pewien facet poszedł do spowiedzi i modli się:
- W imię Ojca i Ducha Świętego, Amen.
KsiÄ…dz odpowiada:
- A gdzie Syn?
- Został przed kościołem.

Baba mówi do lekarza:
- Ach, panie doktorze! Nigdy panu tego nie zapomnę. Jestem panu winna życie!
- No, nie przesadzajmy, droga pani. Jest mi pani winna jedynie za pięć wizyt!

Gość siedzący za stolikiem woła:
- Kelner,w mojej zupie jest mucha!
- Po pierwsze, szanowny panie, to nie zupa, tylko sos bretoński, a po drugie to nie mucha, lecz pańska pieczeń!!!

Późnym wieczorem Masztalski, chwiejąc się lekko na nogach, wraca do domu.
- Dopiero miesiąc my po ślubie - lamentuje Maryjka - a ty już tak późno do domu przyłazisz!
- Nie mogłech przyjść wcześniej - tłumaczy się Masztalski - bo musiołech opowiedzieć kamratom w szynku, jaki żech jest szczęśliwy.

- Pana żona proponuje zgodę i dalsze pożycie - mówi sędzia do mężczyzny, który wniósł pozew o rozwód.
- O nie, wysoki sądzie! Taka kara byłaby stanowczo zbyt surowa...

Z okazji Święta Niepodległości spotyka się przy herbatce dwóch kombatantów.
- Wiesz co? - mówi jeden. - Mam coraz większe kłopoty z pamięcią. Nie wiem już, czy służyłem w siódmej kompanii szóstego pułku, czy w szóstej kompanii siódmego pułku.
- To jeszcze nic - mówi drugi. - Ja nie mogę sobie przypomnieć, czy dostałem kulką między łopatki, czy łopatką między kulki.

Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny męczy się z otwarciem drzwi. Gdy już weszła sklepowa mówi:
- Co pani tak długo otwierała te drzwi, przecież jest napis: ciągnąć.
Na to blondynka:
- Tak, ale nie pisze, w którą stronę ciągnąć.

Daria');

W galerii:
- Jaki obraz chce pani kupic?
- No wie pan, jak juz kupic to coś solidnego. Niech mi pan da taki ze dwa i pol metra na trzy i pol, w grubej, złoconej ramie.
- Ale jakiego malarza?
- No jakiegos wielkiego i drogiego, ale nie kogoÅ› z zanadto oklepanym nazwiskiem

warga');

- Kochanie, wprost nie mogę wyrazić uczucia, które porusza me wnętrze.
- Wiesz słonko, ja też coś czuję. Myślę, że nie powinniśmy jednak popijać tych śliwek piwem...

siedzi krowa na wierzbie i je gruszki-na dole zaś w kółko biega koń -nagle zatrzymal sie i krzyczy do krowy -eee!krowa co tam robisz?-ano siedze sobie i jem gruszki -ale przeciez to jest wierzba! --co z tego gruchy mam w kieszeni!

henxx');

Pacjent przychodzi do psychoterapeuty:
- Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata.
Doktor wyciÄ…ga z szuflady reprodukcjÄ™ obrazu "Trzej bohaterowie" i pyta:
- Co Pan tu widzi?
- Widzę trzech pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być inaczej - to pedały.
Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
- A co teraz Pan widzi? - pyta.
- Klucz lecących pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w dupę zagląda...
Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
- A jak mnie Pan postrzega?
- Według mnie, Pan też pedał!
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda...

kiska');

Przychodzi jasio do mamy mamo choinka się pali niemówi się pali tylko świeci zaraz znów przychodzi mamo a teraz firanka się świeci

Pati');

 

Dobry żart, tynfa wart.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Åšmiej siÄ™ z nami. Åšmiech to zdrowie. Na tej stronie znajdziesz najlepsze dowcipy. Tylko na tej stronie najlepsze dowcipy w sieci.
GotLink.pl