|
na dobry humor - strona 4124 wstecz << >> dalejDo majstra na budowie podchodzi mężczyzna i pyta: - Czy znajdzie się dla mnie jakaś praca ? - A co Pan może robić ? - Mogę kopać. - Hmmm... a co jeszcze ? - Mogę nie kopać...
Na szkoleniu niemieckich policjantów profesor pyta pierwszego policjanta: - Do you speak English? - Hee - odpowiada policjant. Pyta drugiego policjanta: - Do you speak English? - Hee - odpowiedział drugi policjant. Pyta trzeciego policjanta: - Do you speak English? - Yes, I do. How are you? - Hee - odpowiada profesor.
W zatłoczonym wagonie podróżny zwraca się do tęgiego konduktora: - Jak długo jeszcze będziemy jeździć w tym ścisku? - Już tylko rok. - To chyba niemożliwe. - Możliwe. Za rok przechodzę na emeryturę!
- Cześć stary! Słyszałeś, że w Zabrzu wykopali żywego chłopa? - Co ty? Z kopalni, cmentarza? - Nie, z gospody.
Rozmowa w przedszkolu: - Skąd się wziąłeś na świecie? - Mama mówi, że bocian mnie rzucił w kapustę. - Aaa, to pewnie dlatego jesteś głąbem.
Nauczycielskie teksty: - W przyszłym tygodniu będzie niezapowiedziana kartkówka.
"Brawa, bo uderzenie było w miejsce, które dla mężczyzny nigdy nie jest przyjemne."
Waldemar Cyranek, spiker Maxim');
Przewodnik po Rzymie oprowadza po mieście bogatego, amerykańskiego turystę: - To jedyny w swoim rodzaju gmach... - Też mi coś! - przerywa mu Amerykanin. - U nas, w Ameryce, mamy tysiąc takich gmachów! - Bardzo możliwe, bo to dom wariatów.
Martitka');
Amerykański multimilioner zastanawia się nad możliwością kupna starego zamku w Anglii. Rozmawia w tej prawie z sędziwym lokajem mieszkającym w zamku. - Słyszałem, że jakiś duch nawiedza ten zamek. - Ludzie plotą bzdury! Mieszkam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotkałem.
Przyjechał Eisenhower z wizytą do Moskwy. - Jak wam się tutaj podoba ? - pyta go Chruszczow. - Są kraje biedniejsze, to prawda - przyznał Eisenhower - ale tylu pijaków na ulicach, to chyba nie ma nigdzie na świecie! - Chętnie bym się o tym przekonał w Waszyngtonie - odparował Chruszczow. - Przyjedźcie więc! Każdego spotkanego pijaka możecie zastrzelić! Chruszczow wziął służbowy pistolet i udał się w podróż do USA. Chodzi po ulicach i nadziwić się nie może, nigdzie pijaków! W końcu po dwóch godzinach znalazł jednego. Zastrzelił go z satysfakcją i powrócił do Moskwy. Rano sekretarz czyta mu prasę z całego świata. - Jak donosi " Washington Post": Wczoraj w godzinach wieczornych łysy gangster zastrzelił sowieckiego dyplomatę ... andpaj');
Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto baca wyciąga ciupagę i rzecze do kierowcy: - Łonanizuj się pan! Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę: - Łonanizuj się pan! Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę: - Łonanizuj się pan! Gdy skończył baca znów to samo: - Łonanizuj się pan! Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło głos bacy naglił jednak nieubłaganie: - Łonanizuj się pan! - Łonanizuj się pan! - Łonanizuj się pan! I kiedy baca już widział że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny: - Siadaj Maryna pan cię do Zakopanego zawiezie! Dowcipny');
Po co ma żołnierz płaszcz? - Po kolana
Czerwony Kapturek idzie do babci i spotyka wilka. - Gdzie idziesz?? Pyta wilk - Do babci - Podaj jej adres - www.babcia.pl
pysia');
Tylko Chuck Norris potrafi kierować samochód w bagażniku :) Kucyk');
Podchodzi mamut do mamucicy -my? -? podchodzi do drugiej -my? -? I tak jeszcze kilka razy I tak właśnie wyginęły mamuty. milenulka');
|