|
na dobry humor - strona 4122 wstecz << >> dalejPlotkują dwie przyjaciółki: - Nie wyobrażasz sobie, jakiego pecha ma Ziuta. Kupiła sobie drogo komplet seksownej bielizny osobistej i poszła do lekarza. Teraz rzeczywiście jest chora z wściekłości. - Dlaczego? - Bo lekarz kazał jej pokazać tylko język!
Pesymista - optymista z bagażem doświadczeń.
Dzwoni Icek: - Czy tu służba niebezpieczeństwa? - Nie! Tu Służba Bezpieczeństwa! - Acha, bo wiecie ten Moszo, co to mieszka pod numerem, na rogu, to ma szopie drewno - dużo drewna. - No i co z tego? - No bo on to drewno nawiercił i schował tam złoto - dużo złota! - A, to bardzo ważna wiadomość! Zaraz tam jedziemy!!! Dzwoni Icek do Mosza: - Moszo? Tu Icek. Za chwile przyjedzie do Ciebie ta ekipa, co to w zeszłym miesiącu przekopała ci cały ogród. W tym miesiącu porąbią Ci drewno!
Spotyka się dwóch kolegów: - Gdzie pracujesz? - W odlewni. - Co tam robisz? - Tajemnica wojskowa. - A ile ci płacą? - Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
Panie doktorze jestem homoseksualistą, co mam robić? - O kurcze! A ja taki nieuczesany...
W szkole odbywa się bal przebierańców. Wszyscy już włożyli kostiumy i czekają na rozpoczęcie, ale nie ma Jasia. Nauczycielka woła: - Jasiu, pokaż się! - Nie mogę! Przebrałem się za Wielkiego Brata. - A gdzie jesteś? - Jestem pod wrażeniem!
W szpitalu psychiatrycznym lekarz robiący obchód słyszy jak w jednej sali ktoś głośno liczy: - , , , , ... Zaciekawiony zagląda przez dziurkę od klucza i w tej właśnie chwili z dziurki wysuwa się igła. Lekarz odskakuje trzymając się za oko, a zza drzwi słychać liczenie: - , , , , ...
Putin, Bush i Kwaśniewski mieli możliwość spotkać się i porozmawiać z Bogiem. Bóg pozwolił każdemu na zadanie mu jednego pytania. Pierwszy pyta Bush: - Boże, kiedy Stany Zjednoczone wygrają wojnę z terroryzmem? Bóg odpowiada: - Jeszcze dwie, góra trzy kadencje prezydenckie i terroryzm przestanie istnieć. Drugi Kwaśniewski: - Boże, kiedy w Polsce zniknie problem bezrobocia? Bóg odpowiada: - Jeszcze pięć, sześć kadencji prezydenckich i wszyscy Polacy będą pracować. Trzeci Putin: - Boże, a kiedy skończy się bieda w Rosji? - To już nie za mojej kadencji... - odpowiada Bóg.
Młody tygrys po raz pierwszy w życiu bierze udział w cyrkowym pokazie tresury. Zaciekawiony pyta matkę: - Kto tam siedzi? - To są widzowie. Ale ich nie musisz się bać, przecież widzisz, że wszyscy są za kratami.
Maryjka szyje sukienkę na maszynie, a Masztalski stoi nad nią i co chwilę krzyczy: - Uważaj!... Terozki w lewo! Bardziej w lewo! Co ty to robisz!... Pierona, ty szyć nie potrafisz... - Czyś ty ogłupioł? - nie wytrzymuje Maryjka. - Idiotę z siebie robisz i zaroz jeszcze w pychol dostaniesz. - No widzisz! A jo ino chcioł ci pokozać, co czuję, jak jadymy samochodem.
Przychodzi baba do lekarza ze śledziem na plecach. Lekarz się pyta: - Co pani dolega? A baba na to: Byłam śledzona.
Czynności w razie nadepnięcia na minę przeciwpiechotna: a) wyskoczyć metrów wzwyż, b) rozrzucić się po terenie w możliwie najrozleglejszym promieniu.
Ławnicy zjawiają się na rozprawie, lekko spóźnieni. Sędzia pyta: - Panowie biegli... - Nie! Przyjechaliśmy autobusem - przerywa jeden z ławników.
Kowalski dostał namiary od znajomego do Angielskiego dentysty. Następnego dnia zapisuje się do niego. Przychodzi,siada na fotel i mówi ,,tu" Dentysta wyrywa mu dwa zęby.Jeszcze tego dnia zdzwoni do tego znajomego i mówi -Jakiego ty mi dentystę mi poleciłeś.Ja mówię do niego ,,tu'''' a on wyrywa mi dwa zęby Na to ten znajomy -Przecież ,,tu''''po angielsku znaczy dwa
Następnego dnia Kowalski idzie to tego dentysty,siada na fotel i mówi ,,TEN'''' danielooo');
Jasio przychodzi ze szkoły i mówi: - Mamo, mam dwie wiadomości. Jedną dobrą, drugą złą. Zacznę od tej dobrej. - Dostałem piątkę. - mówi Jasio. - To świetnie. A ta zła wiadomosc? - mówi mama. Tylko żartowałem!!! - odpowiada Jasio. nadka');
|