Najlepsze dowcipy w sieci

na dobry humor - strona 1

wstecz <<  >> dalej

Dlaczego mężczyzna jest jak burza?
- Bo nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie, jak obfite będą opady i jak długo to potrwa.

Żona:
- Czy kochasz mnie tylko dlatego, że mój ojciec zostawił mi fortunę?
Mąż:
- Ależ skąd, skarbie, kochałbym Cię tak samo, bez względu na to, kto zostawiłby Ci fortunę...

- Nad czym zastanawia się blondynka kiedy urodzi bliźniaki?
- Czyje jest drugie dziecko?

Czy wiesz, dlaczego słonie trąbią?
- Bo majÄ… trÄ…by?
- A nie! Bo nie potrafią grać na fortepianie!

Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać...

Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili butelek, w drugi butelek, na trzeci dzień zabrakło im alkoholu i postanowili go poszukać. Pili niedaleko lotniska więc było ono miejscem, od którego zaczęli. Znaleźli tam dwie duże beczki z paliwem lotniczym. Jeden z nich powąchał i mówi do drugiego:
- Ty, stary pachnie jak wódka.
Drugi posmakował i mówi:
- Smakuje jak wódka.
- No to dawaj, rozpijemy.
Wypili dwie beczki i na drugi dzień, jeden Rusek dzwoni do drugiego i pyta:
- Stary byłeś już w kiblu?
- Jeszcze nie, a o co?
- Jak pójdziesz, to złap się czegoś mocno, bo ja z Londynu dzwonię.

Generał zapowiedział swój przyjazd do jednostki wojskowej na wizytację. W dzień wizyty kapral Maształski dzwoni do dyżurnego Ecika:
- Jest już ten generał? - pyta.
- Nie, jeszcze nie przyjechał.
Po godzinie znowu dzwoni Maształski:
- Jest już ten generał?
- Nie, jeszcze nie przyjechał.
Po godzinie znowu dzwoni już zdenerwowany kapral:
- Pierona, jest już ten generał?
- Nie - odpowiada Ecik.
Mija jakiś czas. Pod bramę jednostki podjeżdża czarne auto, wysiada z niego generał w asyście oficerów i podchodzi do wartownika:
- To tyś jest ten generał? - pyta Ecik.
- Tak.
- Chłopie, mosz przegwizdane i ani tam nie idź, kapral Maształski już trzy razy o ciebie pytoł!

Na bezludnej wyspie rozbili się Krzaklewski, Kwasniewski i Wałęsa. Ten ostatni po trzech dniach osobnego włóczenia się po wyspie zgłodniał jak cholera.
Nagle widzi Kwacha, jak ten coś sobie je. Wielki Elektryk zastanawia się, jak zdobyć żarcie, wreszcie podchodzi, siada obok prezydenta i mówi przymilnie:
- Wiesz co Olek, ja tego Krzaklewskiego nie lubiÄ™...
- To nie jedz.

Dwie blondynki jada samochodem. Zatrzymuje je policjant i mówi:
- Dowody proszÄ™.
- Ojeku, my nie umiemy pływać

Kotynia');

Po usłyszeniu wiadomości proszę zostawić krótki sygnał.

Kiedyś Pan od matematyki chciał udowodnić małemu Chuckowi, że +=. Od tej pory pan profesor musiał nauczyć się myśleć abstrakcyjnie.

Polak, Rosjanin i Niemiec zostali wybrani do udziału w konkursie picia narodowego alkoholu. Mówi komentator:
- Pierwszy Niemiec! będzie pił piwo! Pierwszy kufel, drugi kufel, trzeci kufel, złamał się!!! Proszę państwa złamał się!
- drugi Polak, będzie pił wódkę! Jeden litr, drugi litr, trzeci litr, złamał się! proszę państwa Polak złamał się.
- Trzeci Rosjanin, będzie pił wódkę czerpakiem prosto z beczki! Jeden czerpak, drugi czerpak, trzeci czerpak, złamał się!!! czerpak się złamał!!! Rosjanin będzie pił prosto z beczki!!!

Kiel');

Gość zamawia zupę w restauracji i zauważa w zupie muchę:
- Panie kelner, co ta mucha robi w mojej zupie?
Kelner troskliwie nachyla siÄ™ nad talerzem i stwierdza:
- Wygląda na to, że pływa.

samolot AEROFLOT ulegl katastrofie,spadl na ziemie i rozbil sie na terenie cmentarza.ekipy ratunkowe odnalazly do tej pory tys ofiar.akcja ratunkowa wciaz trwa

syberianqa');

Jedna koleżanka żali się drugiej:
- Mój Kazik jest ostatnio jakiś oziębły w sprawach seksu.
- Podmień mu w czasie kąpieli szampon na taki dla psów - radzi druga - Ja swojemu tak zrobiłam, to po wyjściu spod prysznica rzucił się na mnie, jak jakiś brytan, zaciągnął do łóżka i mało mnie na strzępy nie rozerwał w czasie stosunku!
Minęły dwa dni:
- Beznadziejna ta twoja rada z szamponem dla psów.
- Coś ty? Nie zadziałało?
- Zadziałało. Wyskoczył z łazienki, opier**lił całą kiełbasę z lodówki, a jak mu zwróciłam uwagę, to ugryzł mnie w tyłek i poleciał do tej suki, Kowalskiej z trzeciego pietra...

Sylwusia');

 

Dobry żart, tynfa wart.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Åšmiej siÄ™ z nami. Åšmiech to zdrowie. Na tej stronie znajdziesz najlepsze dowcipy. Tylko na tej stronie najlepsze dowcipy w sieci.
GotLink.pl